Pierwsze, co musimy wiedzieć, to że w różnych krajach spotkamy różne końcówki do tankowania LPG. Polski system napełniania nazywa się fachowo „Italian dish” i spotkamy go w większości krajów UE. Poza tym typem w praktyce mamy do czynienia z jeszcze dwoma rodzajami końcówek – „Dutch bayonet” występującym w Holandii, Wielkiej Brytanii, krajach skandynawskich i części stacji w Niemczech oraz „ACME thread” występujący w Belgii, Irlandii i drugiej części niemieckich stacji.

Tankowanie autogazu nie jest w rzeczy samej bardziej niebezpieczne niż benzyny. Należy po prostu zachować odpowiednie środki bezpieczeństwa, podstawowe zasady BHP i zdrowego rozsądku. Wszystkie ostrzeżenia, przede wszystkim dotyczące nieużywania żadnej postaci ognia w strefie wybuchu, są zamieszczone w postaci piktogramów i wielojęzycznych opisów na dystrybutorze.

Ważne jest, aby korzystając ze stacji napełniania LPG powinniśmy stawiać auto możliwie blisko dystrybutora, tak aby wąż nie był zbyt naciągnięty ani skręcony. Niewłaściwa forma węża może spowodować odkręcenie lub poluzowanie adaptera i wyciek gazu. W takim przypadku należy zaprzestać tankowania i natychmiast usunąć przyczynę wycieku.

Tankując w Niemczech możemy natknąć się na jednej stacji na dwie pompy z różnymi końcówkami i jeśli wybierzemy tę z włoską końcówką – sprawa jest łatwa. Wykręcamy korek zaślepiający wlew i załączamy pistolet. Wystarczy włożyć końcówkę do gniazda i pociągnąć dźwignię na rękojeści – wysuną się wtedy zabezpieczenia blokujące pistolet w gnieździe i gotowe.

Używając adapterów – wkręcamy je w gniazdo, identycznie jak plastikowy korek zaślepiający wlew, bez użycia narzędzi, samą siłą ręki. ACME thread, końcówka belgijska, jest de facto przejściówką na gwint o zewnętrznej średnicy 45mm, więc pistolet tego typu po prostu nakręcamy na adapter.

Pistolet systemu holenderskiego dzięki kształtowi można założyć tylko w jeden sposób – posiada on wcięcia do których wchodzą bolce adaptera. Wąż w tym systemie jest wyposażony w szeroki kołnierz, który po założeniu pistoletu, przekręcamy o około ćwierć obrotu w prawo. Potem pociągamy dźwignię na rękojeści pistoletu.

Każdorazowo po prawidłowym zamontowaniu pistoletu we wlewie LPG należy nacisnąć przycisk na obudowie dystrybutora. Wciśnięty przycisk uruchamia pompę, więc układ będzie napełniał zbiornik do pełna lub do momentu zwolnienia przycisku. Po zakończonym tankowaniu wykonujemy czynności w kolejności odwrotnej – zwalniamy dźwignię na rękojeści pistoletu, pistolet i wymontowujemy adapter. W momencie zwalniania dźwigni wydostanie się mała ilość gazu, z charakterystycznym syknięciem.

Uwaga na bardzo zimny kołnierz pistoletu! Odkręcając go wilgotnymi rękoma narażamy się na przymarznięcie, wskazane jest więc robienie tego w rękawiczkach.

Przy zachowaniu powyższych rad w pamięci, możemy bezproblemowo korzystać z rozbudowanej sieci europejskich stacji LPG. Koszt kupna adapterów opisanych powyżej to około 60 zł za sztukę. Posiadając oba możemy zatankować auto z polską instalacją na każdej unijnej stacji LPG.

Jeszcze raz typy złącz LPG:

  • Typ 1 – Dutch bayonet (system holenderski, z bolcem). Występuje w: Holandia, Niemcy (częściowo), Wielka Brytania, Skandynawia.
  • Typ 2 – Italian dish (włoskie). Występuje w: Białoruś (częściowo), Austria, Chorwacja, Czechy, Francja, Hiszpania, Litwa, Łotwa, Niemcy (częściowo), Polska, Rumunia, Serbia, Słowacja, Ukraina (częściowo), Włochy
  • Typ 3 – ACME thread (belgijska, z gwintem 1 ¾ cala). Występuje w: Belgia, Irlandia, Niemcy (częściowo)